|










|

|

Albania zajmuje powierzchnię porównywalną do woj. wielkopolskiego i liczy ponad 3,5 mln mieszkańców.
Linia brzegowa na Adriatyku i Morzu Jońskim wynosi 362 km.
Albania jest krajem bardzo górzystym – tereny poniżej 200 m n.p.m. zajmują jedynie 20% kraju. Najwyższy punkt to góra Korab (2751 m).
Jeśli chodzi o samo podróżowanie po Albanii, to trzeba pamiętać, że drogi są w opłakanym stanie:
dziurawe, często bardzo wąskie i z szutrową nawierzchnią. Stąd pokonanie nawet krótkiej trasy jest dużym wyzwaniem
(zwłaszcza na prowincji). Na szczęście pokonana przez ze mnie trasa Bozaj-Tirana została całkiem niedawno odremontowana
i w zasadzie nie mam podstaw narzekać na albańskie drogi.
Z reguły nawet niewielkie odległości pokonuje się zadziwiająco długo, zwłaszcza jeśli trzeba po drodze przejechać przez centrum jakiegoś miasta.
Również przejazd przez tereny górskie to niezłe przeżycie, kiedy kierowca lawiruje między przełęczami górskimi.
Poza tym nikt nie zwraca uwagi na znaki drogowe czy przepisy, a oznakowanie jest bardzo skąpe.
Jednak i tak lepiej przemieszczać się autobusami niż pociągami (podobno rzadkie połączenia, zdewastowane, niebezpieczne).
W obrębie kraju znajduje się 13 parków narodowych i 24
rezerwaty, jednak ochrona przyrody ciągle pozostaje
mitem, ze względu na brak funduszy na ten cel, a zwłaszcza
specyficzną obyczajowość ludzi. Nie zwraca się dużej uwagi na
emisję szkodliwych substancji, ścieki, zatrucie rzek i
powietrza.
Na terenie Albanii występuje sporo jezior, z Jez. Szkoderskim na czele (największe jezioro na Bałkanach).
Miałam okazję je zobaczyć, jednak ze względu na lejący strumieniami deszcz,
niestety wyprawa nie doszła do skutku. A szkoda, bo podobno jest niesamowite.
Na jego obszarze znajduje się Park Narodowy oraz wyspy z zabytkowymi monastyrami.
Większość ludności wyznaje islam sunnicki, a 30% to chrześcijanie.
Choć mieszkańcy Albanii często na pytanie, jaka jest ich religia, odpowiadają: albinizm.
Wynika to z odrębności albańskiego islamu, który charakteryzuje się bardziej liberalne podejście.
Jednak pod względem ubiorów ludzie są bardzo konserwatywni, stąd zwłaszcza kobiety powinny zważać na strój.
Jednostka płatnicza to 1 LEK, a płacenie w USD czy w EUR nie jest popularne.
Walutę można wymienić w albańskich "kantorach", czyli u ulicznych koników, którzy zaczepiają turystów na głównych placach miast.
Na szczęście nie musiałam korzystać z ich usług, bo z pewnością kurs uliczny jest wielce umowny.
Poniżej znajdziesz aktualny przelicznik walut:
Gdyby ktoś zastanawiał się, która teraz godzina jest w Tiranie,
to obok znajduje się zegar z aktualnym czasem w Albanii (zresztą
wskazującym tą samą godzinę co w Polsce).
Poniżej można zobaczyć, jaką to pogodę mają aktualnie Albańczycy.

|